Nie jest łatwą droga, którą wybrałem. Ogólnie już sobie ustaliłem, że więcej jest plusów i że to słuszny wybór, jednak nie zawsze to wszystko jest dla mnie takie jednoznaczne. Czasami tęsknie za imprezami, ciągłym towarzystwem kolegów no i używkami. Niejednokrotnie już bym się złamał i poszedł, gdzieś na piwo, ale coś sobie postanowiłem! Moje postanowienia coś znaczą! Zawsze kiedy mnie kusi patrzę na swoje nowe ubrania hip-hopowe. Przypomina mi się od razu ile już zaoszczędziłem. Potem myślę o Egipcie, czy innej wycieczce, na którą wybiorę się już za kilka szybkich miesięcy. Oczywiście jeśli tylko uda mi się wytrwać w postanowieniach. No i inni też zaczęli zwracać uwagę na styl i jakość moich ubrań hip-hopowych. Dostałem kilka komplementów od koleżanek z klasy. Tych co niby znają się na modzie. Tępe krowy, ale jednak każda pochwała cieszy. Kilku chłopaków też zaczęło nosić coś na kształt ubrań hip-hopowych, więc chyba jestem w klasie trochę influencerem.
Z tej trzeźwości przybyło mi też kilka koszulek Koki
No i tak już mija mi kolejny trzeźwy tydzień. Ciężko było się przyzwyczaić, ale zacząłem dostrzegać wyłącznie plusy tej sytuacji. Pisałem już o pieniądzach, które udało mi się zaoszczędzić. Wcześniej nie podchodziłem do tego tematu pod względem oszczędności, ale teraz, kiedy faktycznie mam te pieniądze dotarło do mnie, jak duża jest to skala. Pierwsze zakupy mam już za sobą, ale oprócz tego mam już na oku kilka koszulek Koki. Już kiedyś chciałem sobie kupić coś z tej firmy, ale długo nie były dostępne. Teraz z korzystałem z podwójnej okazji. Po pierwsze z tego, że mam pieniądze, a po drugie kupiłem dwie koszulki Koka w zestawie i wyszło jeszcze taniej, niż zazwyczaj. Tyle dobrego, a pomyśleć, że jeszcze niedawno bez mrugnięcia okiem wydałbym to na imprezy, słodycze, czy pizze. Odpuszczam sobie używki przynajmniej do wakacji, kto wie, może uda się dzięki temu uzbierać na jakiś wyjazd do Egiptu lub Chorwacji.
Trzeźwe życie w kurtce Pelle Pelle
Niestety po ostatnim melanżu moja bluza się nie odnalazła. Próbowałem na kilka sposobów, pytałem znajomych, dzwoniłem na tajemniczy numer, który miałem w telefonie i byłem też w klubie dopytać ochronę i szatniarki. Niestety nic nie wskórałem i postanowiłem na jakiś czas zrobić sobie przerwę z melanżami.
Nigdzie nie mogę znaleźć mojej bluzy wsrh
Wracając z sobotniego melanżu chyba ostro narozrabiałem. Wprawdzie nic nie pamiętam, ale obudziłem się w przedpokoju. Leżałem na ziemi, o dziwo w samej koszulce, a łokcie i pięści miałem pozdzierane. Nie wiem, czy się z kimś biłem, czy ktoś mnie napadł. W każdym razie nigdzie nie mogę znaleźć mojej bluzy wsrh.
