Wracając z sobotniego melanżu chyba ostro narozrabiałem. Wprawdzie nic nie pamiętam, ale obudziłem się w przedpokoju. Leżałem na ziemi, o dziwo w samej koszulce, a łokcie i pięści miałem pozdzierane. Nie wiem, czy się z kimś biłem, czy ktoś mnie napadł. W każdym razie nigdzie nie mogę znaleźć mojej bluzy wsrh.
Nigdzie nie mogę znaleźć mojej bluzy wsrh
Odpowiedz
